Napisz do nas:

© 2003-2014

"GAZETA MILENIJNA"

"Gazeta Milenijna" jest pismem parafialnym ukazującym się od 2000 r. co dwa-trzy miesiące. Jej nakład jednorazowy to około 300 sztuk, co przy liczbie parafian około 1000 osób jest nakładem dosyć wysokim. Gazeta jest redagowana przez obecnego proboszcza, ks. Dariusza, a składem komputerowym zajmuje się p. Józef Łukasiewicz. Ilustracje pochodzą z archiwum parafialnego lub ze zbiorów parafian, a grafikę wykonuje p. Krzysztof Biżek mieszkający w Momotach Górnych oraz Barbara Tryka.


Dodano: 19 lipca 2014 r.

 

W lipcu ukazał się 64 nr (2/2014) "Gazety Milenijnej".

W numerze między innymi:

Dziesięć przykazań wakacyjnych – wskazówki dla dzieci i młodzieży

„Szukałem was, a teraz wy przyszliście do mnie...” - Anna Flis

Czy wybory 25 lat temu były rzeczywiście wolne i demokratyczne? - prof. Mirosław Piotrowski

Szkolne uroczystości związane z kanonizacją Jana Pawła II - Lucyna Świta

„Kopciuszek” jakiego nie znaliśmy - Lucyna Świta

Pielgrzymka do Wilna - Szymon Flis

 

Ponadto stałe pozycje:

Kronika parafii od października do grudnia 2013

Z dziennika ks. Pińciurka

 


SZUKAŁEM WAS, A TERAZ WY PRZYSZLIŚCIE DO MNIE...”

27 kwietnia 2014 r. pośród prawie miliona wiernych w Rzymie, wraz z pielgrzymami z Parafii WNMP i Trójcy Św. w Biłgoraju byliśmy i my – parafianie z Momot Górnych. Niezwykła uroczystość, doniosła chwila, spokój serca i słowa Papieża Franciszka, na które czekał cały świat: „Na chwałę Trójcy Przenajświętszej, dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła, a także Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych prośbach o pomoc Bożą i po wysłuchaniu opinii naszych Braci w biskupstwie orzekamy i ogłaszamy świętymi błogosławionych Jana XXIII i Jana Pawła II i wpisujemy ich w poczet świętych i polecamy, aby w całym Kościele byli oni czczeni z oddaniem pośród świętych. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.” Fakt ten sprawił, że nie mieliśmy wątpliwości, że kanonizacja Jana Pawła II była jednym z najbardziej oczekiwanych i historycznych momentów dla nas wszystkich. Powiewające nad naszymi głowami biało – czerwone flagi sprawiały, że czuliśmy się dumni z bycia Polakami, ale przede wszystkim byliśmy dumni z naszego Wielkiego Polaka – Św. Jana Pawła II. Poranek przed kanonizacją nie należał do łatwych. Było chłodno, od czasu do czasu kropił delikatny deszczyk. Trzeba było przeciskać się przez tłumy pielgrzymów, żeby doświadczyć obecności żywego Kościoła, zjednoczonego przez Jana Pawła II. Pielgrzymim krokiem, ze słowami Barki na ustach pokonywaliśmy wszelkie trudności zdając sobie jednocześnie sprawę z tego jak wiele zawdzięczamy pontyfikatowi Jana Pawła II, który nadal jest obecny wśród nas. Ta atmosfera udzielała się wszystkim pielgrzymom. Nie wszystkim tego dnia udało się wejść na Plac Św. Piotra. My też niestety znaleźliśmy się w tej grupie, ale to nie było ważne. Istotne było to, że tam jesteśmy, że uczestniczymy w uroczystościach kanonizacyjnych przy Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Śnieżnej). Towarzyszyły nam łzy wzruszenia, radości, że oto jesteśmy u celu i przekonanie, że niestety to już ostatnia tak wielka i piękna uroczystość, która gromadzi w Rzymie rzesze Polaków. Uroczystość kanonizacyjna miała swoje dopełnienie w poniedziałkowe przedpołudnie 28 kwietnia na Placu Św. Piotra uczestniczyliśmy we mszy św. dziękczynnej za dar kanonizacji św. Jana Pawła II, której przewodniczył kard. Angelo Comastri, wikariusz generalny Jego Świątobliwości dla Państwa Watykańskiego i archiprezbiter Bazyliki Papieskiej św. Piotra. Bardzo wzruszający i osobisty wstęp do Mszy św. w językach polskim i włoskim wygłosił ks. kard. Stanisław Dziwisz. W tym momencie wszyscy zrozumieliśmy, że Jan Paweł II jest świętym całego świata, a nie tylko nas, Polaków. Homilia kard. Comastriego była podsumowaniem długiego pontyfikatu Jana Pawła II. Kardynał podkreślił, że to, za co ludzie kochali i ciągle kochają Jana Pawła II, to jego życie Ewangelią. Mówił: „Nasze oczy, mokre od łez, patrzyły zdumione – pamiętacie to? - obserwowały Ewangeliarz leżący na prostej dębowej trumnie, umieszczonej w centrum placu przed bazyliką. Nagle wiatr, ku zdziwieniu wszystkich zaczął przewracać karty księgi”. (…) „Kim był Jan Paweł II? Dlaczego tak bardzo Go kochaliśmy? - pytał Kardynał i podkreślił: „Życie Jana Pawła II było nieustannym posłuszeństwem Ewangelii Jezusa: za to Go kochaliście! Rozpoznaliście w Jego życiu odwieczną Ewangelię: Ewangelię, która dała światło i nadzieję wielu pokoleniom chrześcijan!”.(...) „Jan Paweł II bronił rodziny, gdy trwała publiczna agresja na jej tradycyjny wizerunek. Miał odwagę bronić życia od chwili poczęcia do naturalnej śmierci, wbrew temu, co głosi świat współczesny. Wytrwale bronił pokoju, gdy wiały ponure wichry wojny. W 1991 r. i w 2003 r. usiłował zatrzymać wszystkimi siłami dwie wojny w Zatoce Perskiej. Nie został wysłuchany. 16 marca 2003 r. mówił: „Wiem, czym jest wojna. Muszę powiedzieć do tych ludzi: Wojna nie jest rozwiązaniem problemów, ale jeszcze je pomnaża”. Jan Paweł II miał odwagę szukać ludzi młodych, co mu się niezwykle udawało. Na Światowych Dniach Młodzieży gromadził tłumy, miliony. Miał odwagę zaprosić ich do ewangelicznego życia, które jedynie jest zdolne spełnić pragnienie i myśli serca. W dobie „plucia” na księży Jan Paweł II powtarzał przede wszystkim: „Jestem kapłanem”. Była to dla niego radość i największe powołanie”. Homilia księdza kardynała była przerywana burzą oklasków niemal za każdym razem, gdy z jego ust padało „Giovanni Paulo Secundo”. Podsumowując kardynał ukazał jeszcze obecność Maryi w życiu Jana Pawła II: „Zawierzył jej całkowicie. Totus Tuus – cały Twój. 24 lutego 2005 r. po zabiegu tracheotomii napisał: „Co mi zrobiliście, ale… Totus Tuus”. Dla Jana Pawła II centrum życia była Eucharystia: codzienna Msza św. i długie godziny adoracji Najświętszego Sakramentu. Tak, jak Apostołowie, spotykał się z Chrystusem i poznawał Go. To również chciał pozostawić nam. List apostolski na Rok Eucharystii zatytułował „Mane nobiscum, Domine” („Pozostań z nami, Panie”). Są to słowa, które wypowiedzieli do Jezusa uczniowie w Emaus. Ten list to testament dla nas. Co mamy czynić, jak żyć? Jak najlepiej wypełnić ten testament? Żyć i spotykać się z Chrystusem w Eucharystii.” „Dziś jesteśmy tu, by jemu powiedzieć: dziękuję! A przede wszystkim jesteśmy tutaj, by zebrać to, co nam pozostawił” - podkreślał Kardynał. Tego dnia stanęliśmy jeszcze w długiej kolejce do grobu św. Jana Pawła II, prosząc by wstawiał się za nami w niebie. Widok skromnego grobu Papieża w kaplicy św. Sebastiana sprawiał, że nasze kolana zginały się do modlitwy, a oczy były pełne łez. Tutaj byliśmy tak blisko Niego, tutaj powierzaliśmy mu nasze rodziny, nasze wspólnoty, naszą Ojczyznę i choć tłumy pielgrzymów wolno przechodziły obok nikomu to nie przeszkadzało. „Święty Janie Pawle II, módl się za nas, abyśmy zgromadzeni wokół papieża Franciszka tworzyli jedno serce i jedną duszę, aby świat uwierzył”.

Anna Flis

do góry


 

KOPCIUSZEK” JAKIEGO NIE ZNALIŚMY

„To jest teatr.

A teatr jest po to,

żeby wszystko było inne niż dotąd”.

Słowa z powyższego cytatu autorstwa poetki-Joanny Kulmowej stały się bodźcem do realizacji teatralnego przedsięwzięcia przez kończących w tym roku szkołę podstawową uczniów klasy VI w PSP w Momotach Górnych. Któż z nas nie marzył, by stać się kimś znanym, lubianym, po prostu być gwiazdą. Taką sposobność mieli nasi wychowankowie. Pod kierunkiem Pani Lucyny Świty przygotowali spektakl „Współczesny Kopciuszek”, w którym mogli pokazać swoje zdolności aktorskie, występując przed publicznością. Przedstawienie oparte było na tradycyjnej wersji baśni Charles’a Perrault’a, w której tytułowa bohaterka spotyka księcia. Dzięki Wróżce tańczy na balu, tyle tylko, że w rytm współczesnej muzyki rozrywkowej. Wybiega o północy z pałacu i gubi pantofelek. Książę Franciszek szuka właścicielki bucika wśród publiczności, co dodatkowo podnosi emocje na widowni. W inscenizacji ciągle obserwujemy współczesne elementy. Córki macochy są zaproszone na bal za pomocą SMS-a. Zaległe prace z języka polskiego historii, które Kopciuszek ma pisać siostrom, jej ciocia-Wróżka ma zamiar „ściągnąć” z Internetu, a z balu dziewczyna ma wrócić taksówką. Po odnalezieniu nieznajomej, książę prosi ją o numer telefonu. Choreografia również jest jak najbardziej współczesna. Zarówno aktorzy, jak i oglądający spektakl doskonale się bawią, słuchając i nucąc znane utwory muzyczne. Młodzi artyści otrzymali na zakończenie zasłużone brawa. Zwieńczeniem teatralnego występu były życzenia z racji zbliżającego się 23 czerwca Dnia Ojca. Społeczność szkolna, jak i nauczyciele cieszyli się bowiem z przybycia na inscenizację rodziców naszych podopiecznych, którym to dedykowany był ów spektakl.

Lucyna Świta

do góry


 

PIELGRZYMKA DO WILNA

Dzień 1 - Razem z mamą wstaliśmy o 5:00 i zaczęliśmy się zbierać. O 5:30 wyjechaliśmy do Chrzanowa. Za godzinę byliśmy na miejscu. Autobus miał być o 7:00, ale z powodu dołów na drodze, przez które odpadło lusterko spóźnił się o 15 minut. Na pierwszym przystanku, czyli w Chrzanowie wsiadłem ja i moja mama oraz parafianie z Chrzanowa, Dzwoli i ksiądz Wiesław z parafii Chrzanów, ksiądz Adam z parafii Stalowa Wola, ksiądz Stanisław z parafii Bukowa i ksiądz Krzysztof z parafii Korytków Duży. Potem pojechaliśmy do Brzezin tam też wsiedli parafianie i ksiądz Krzysztof z parafii Brzeziny razem ze swoją mamą. Gdy już wszyscy wsiedli to, nasz przewodnik Pan Bogusław Murlak z Lublina zaczął wszystko omawiać i wyjaśniać. Gdy jechaliśmy na Białystok wcześniej wstąpiliśmy na Świętą Górę Grabarkę. Gdy weszliśmy po schodach było bardzo dużo krzyży przyniesionych przez pielgrzymki. W środku kościoła siostra opowiadała nam o świątyni, co jest na Grabarce i o samej górze. Po godzinie weszliśmy do autobusu i pojechaliśmy do Sokółki. W Sokółce w kościele św. Antoniego, gdzie miał miejsce cud eucharystyczny nasi księża odprawili Mszę Świętą, a po mszy modliliśmy się przed Ciałem Pańskim, i obejrzeliśmy film, który opowiadał o przemienieniu rozpuszczonego komunikanta w Ciało Pańskie, czyli w tkankę mięśnia sercowego. Następnie, pojechaliśmy do Suwałk do ,,Hotelu Szyszko”. Tam zakwaterowaliśmy się i zjedliśmy obiadokolację. Na koniec około godziny 22:00 poszliśmy spać.

Dzień 2 - W piątek z samego rana po śniadaniu, ruszyliśmy w stronę Kowna, które jest położone na Litwie. Po 2,5 godzinach byliśmy na miejscu. Gdy wjechaliśmy do Kowna widzieliśmy najdłuższą rzekę Litwy – Niemen, która ma ponad 800 kilometrów długości. Potem zwiedzaliśmy kościół świętego Jerzego, który został zniszczony przez Sowietów. Później poszliśmy do Bazyliki archikatedralnej Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Następnie pojechaliśmy do Trok, gdzie zwiedzaliśmy zamek, który jest położony na jeziorze Galwe . Później pojechaliśmy się do kościoła Nawiedzenia NMP w Trokach, gdzie znajduję się obraz Matki Bożej Trockiej, tam nasi księża razem z księdzem z Trok odprawili mszę św. w języku polsko-litewskim, parafianie z Trok byli bardzo wzruszeniu naszym udziałem w tej mszy. Wieczorem pojechaliśmy do Wilna, gdzie się zakwaterowaliśmy w hotelu, zjedliśmy obiadokolację i poszliśmy spać.

Dzień 3 - Pobudka o 6:30. i śniadanie. Następnie ruszyliśmy w stronę centrum Wilna. Po drodze zabraliśmy ze stacji kolejowej naszego przewodnika po Wilnie, pana Andrzeja Aszkiełowicza, który jest polakiem mieszkającym w Wilnie, Jeździliśmy po mieście, a on nam wszystko opowiadał. Po krótkiej przejażdżce dotarliśmy na Górę Trzech Krzyży i wychodziliśmy na nią pieszo. Na górze stoi pomnik – trzy białe krzyże. Następnie pojechaliśmy do Kościoła św. Piotra i Pawła. W kościele nie ma głównego ołtarza, w jego miejscu znajduje się obraz przedstawiający pożegnanie św. św. Piotra i Pawła. Później byliśmy w Domku Siostry Faustyny Kowalskiej i widzieliśmy jej meble, biurko i inne rzeczy, które używała, tam odmówiliśmy koronkę do Miłosierdzia Bożego. Następnie byliśmy w muzeum Adama Mickiewicza, tam gdzie mieszkał podczas pobytu w Wilnie. Były tam jego meble, fotele, łóżko i miejsce pracy. Po muzeum byliśmy w kościele św. Anny, który jest zbudowany w stylu gotyckim, a później w kaplicy Ostrobramskiej, gdzie jest obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, do kaplicy wychodzi się wąskimi schodami, tam mieliśmy mszę św. po polsku. Na koniec pojechaliśmy do Cmentarza na Rossie. Jest tam pochowane serce Marszałka Józefa Piłsudskiego i jego matka, są tam również groby polskich żołnierzy, którzy polegli w walce o Wilno . Na koniec dnia udaliśmy się do hotelu na nocleg.

Dzień 4 - Wstaliśmy o 6:00. po śniadaniu ruszyliśmy w stronę domu. Po kilku godzinach minęliśmy granicę Litwy i byliśmy w Suchowoli tam, gdzie się urodził i był ochrzczony Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko. Widzieliśmy pomnik ks. Jerzego Popiełuszki oraz muzeum. Po kilkunastu godzinach podróży zatrzymaliśmy się w Brzezinach , tam nasi księża odprawili Mszę Świętą, następnie udaliśmy się już w stronę domu, i tak zakończyliśmy nasz ostatni dzień pielgrzymowania.

Szymon Flis z Ujścia kl. IV

do góry

Aktualizacja: 19 lipca 2014 r.


"GAZETA MILENIJNA" - Redaguje zespół.  Adres Redakcji:

Parafia Rzymskokatolicka p.w. św. Wojciecha w Momotach Górnych
Dekanat Janowski, Diecezja Sandomierska
Momoty Górne 49, 23-300 Janów Lubelski, tel. 15 87 26 112